Wierszyk miesiąca

„Poranna niespodzianka”

Wstałam rano spojrzałam przez okno

Patrzę- drzewa znowu mokną

Mokra trawa, mokra dróżka,

Kotek, piesek i kaczuszka

 

Weszło słonko- raz, dwa, trzy

Osuszyło drzewkom łzy

Promyk w liście im wysłało,

Różne barwy zmalowało

A to drzewo pochylone,

Teraz dumną ma koronę

Żółte, rude i brązowe – liście piękne kolorowe!